wtorek, 29 stycznia 2013

Skarpetki czyli Peace socks w granacie

Tak jak w poprzednim poście pisałam to co na początku było rękawiczką, w ostatecznym kształcie stało się skarpetką :) Skarpetki zrobiłam wg wzoru "Peace Socks" autorstwa Wendy D. Johnson .

Włóczka to Wool YarnArt (80 % wełna, 20 % poliamid) w kolorze granatowym, druty 2,5 mm:
Skarpetki robiłam metodą Magic Loop, obie równocześnie. Rozwiązanie genialne w swojej prostocie, nie trzeba się martwić o powstawanie drugiej skarpetki "kiedyś tam", nie trzeba robić notatek :)

Oczka nabierałam "magicznie" :) Metoda Magic Cast-on (tutaj wersja obrazkowa klik ). Oczka na brzegach dodawałam z poprzecznych nitek i paluszki prezentują się tak:
Metoda robienia pięty opisana w tym wzorze zaintrygowała mnie, a po jej wykonaniu okazało się, że wyrabianie pięty jest banalnie proste i przyjemne w wykonaniu, żadnego owijania jak przy skróconych rzędach (ale i ta metoda ma swój urok), żadnych dziur (a zdarzyły mi się niestety kiedyś przy nauce rzędów skróconych) itp. A efekt taki:
Zbliżenie na listki:
I na nogach:
Skarpetki wykończyłam elastycznie stosując metodę z tego filmiku klik . Zakończenie wyszło bardzo elastyczne, bez żadnego kłopotliwego ściągania. Moje skarpetki celowo wykończone są samymi prawymi oczkami, tak aby powstał gustowny rulonik na stópce :)

Opis wzoru bardzo przejrzysty, aczkolwiek zawiera chyba mały błąd: na zdjęciu na Ravelry widać oczka lewe między liśćmi, w opisie są prawe. Przy lewych pewnie ładniej listki byłyby wyeksponowane, ale z prawymi oczkami także mają swój urok :)

Grzeją bardzo przyjemnie, co wytestowałam na weekendowym wypadzie na narty :) Kiedy po szusowaniu czas zdjąć buty narciarskie i włożyć stopy do zimnych butów, takie skarpetki są idealne :)

wtorek, 22 stycznia 2013

Sznurowane rękawiczki

Granatowe, rozpoczęte rękawiczki, które pokazywałam w tym poście już poszły w dziewiarski niebyt... Po zrobieniu ich do podstawy palców uznałam, że trochę za cienkie to to będzie i wiatr będzie hulał, więc granatowe rękawiczki stały się skarpetkami, które się właśnie blokują :)
A właściwe sznurowane rękawiczki wg pomysłu Intensywnie Kreatywnej zrobiłam z brązowej Everyday Himalaya i otrzymały czarne sznurowanie:
Pewnie grzać aż tak bardzo nie będą (akryl), ale i wiać w nich nie powinno :) Ale się zaparłam, że je zrobię i koniec i basta- prułam 15 razy (po 3 zaczęłam liczyć :)) ) - to się nazywa upór...jak na prawdziwego zodiakalnego Barana przystało :)))

A w minioną sobotę byłam na spotkaniu w krakowskim Amiqs i było fantastycznie !!!
Tekst: "Ja Cię znam!!!" przejdzie do historii i zawsze wywoła uśmiech na mojej twarzy, bo mi się tak miło zrobiło :)))) Dzięki Dziewczyny jeszcze raz za wspaniałe popołudnie !

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Chusta Haruni

Chusta Haruni powstała w starym roku i trafiła pod choinkę w prezencie dla Babci Ślubnego. Włóczka to FIligran Lace 10 zakupiona dawno temu, druty 4 mm:
Przyznam, że pod koniec pracy serce biło mocniej gdy patrzyłam na szybko kurczący się motek, ale na szczęście wystarczyło niteczki :)
Motek miał lekkie cieniowanie, które "prawie" wypadło na brzegu. Zdjęcia kłamią i fiolet jest mocno nasycony, a całość wygląda całkiem, całkiem :)

Wczoraj skończyłam kolejne rękawiczki, tylko nitki do pochowania zostały i będą gotowe do prezentacji i noszenia:) Ciepłe słowa pod adresem poprzednich rękawiczek dodały mi skrzydeł i już szukam kolejnych ciekawych wzorków :)