wtorek, 8 maja 2012

Serweta na drutach "Jaśmin mały"

Serwety i serwetki na drutach "uczepiły się" mocno i puścić nie chcą :) Kolejna serwetka zeszła z drutów i maty do blokowania:
Nici to turkusowa Maxi, średnica serwetki 34 cm.
Wzór pochodzi z babcinego zeszytu.
Na allegro udało mi się upolować trzy stare książki z wzorami i po przejrzeniu zawartości jednej z nich ("Serwety-nowe wzory" Stefanii Martyniak) okazało się, że jest tam serweta o tej samej nazwie, różni się tylko ilością rzędów.
Robienie serwet wg wzorów z babcinego zeszytu ma swój urok: jest nazwa serwetki i w głowie rodzi się jakiejś jej wyobrażenie, a po wydzierganiu okazuje się, że wygląda całkowicie inaczej :) Ta doza niepewności i niewiedzy sprawia, że dzierganie tych serwetek ma swój "smaczek" :)

A z frontów szydełkowych i frywolitkowych? Długodystansowca przybywa, chociaż strasznie wolno, bo rzędy już teraz niesamowicie długie :)
Frywolitkowo też się dłubie: dwie serwetki rozgrzebane i jeszcze chwilkę mi z nimi zejdzie, bo ja się zawsze rzucam na duże projekty :) I serwetki też do małych nie należą, a z frywolitkami w wielkich formatach schodzi niestety znacznie więcej czasu niż z pracami szydełkiem czy drutami. Ale nieskromnie powiem, że efekt będzie wart włożonego wysiłku :)

26 komentarzy:

  1. Przepiękna serwetka!! Ech kiedyż to mi starczy czasu na realizację także drucianych planów. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowna jest ta serwetka :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrycjo, wyjątkowo urocza ta serwetka! I zazdroszczę Ci tych skarbów po babci. Moje babcie zbyt wcześnie mnie odumarły, bym zdążyła coś po nich przejąć. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczna serweteczka:kolorek ,wzorek i wykonanie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oh how beautiful!! I love the color!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest po prostu piękna i nie bez znaczenia, że w błękitach.
    A frywolitkowo, to może chociaż jakaś "zajawka" niewielka tych dużych projektów???

    OdpowiedzUsuń
  7. U ła!!! Piękny wzór i piękny kolor!!!
    Podziwiam i podziwiam Twoje serwetki, ale na razie na tym się kończy, chlip, chlip....

    OdpowiedzUsuń
  8. Z wielką radością wpadam tu do Ciebie i oglądam Twoje arcydzieła. są prześliczne i takie dopracowane w każdym calu. Po prostu piekne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudeńko!!!:)))pozdrawiam:))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż się wierzyć nie chce że takie cuda można zrobić na drutach ....

    OdpowiedzUsuń
  11. Te serwety to faktycznie jakieś przekleństwo...ile ich można dziergać???
    Podziwiam za dzierganie z opisu.
    Nigdy nie pojmę tego.
    Ja jak jaskiniowiec tylko schemat :)
    Całość bardzo wiosenna.
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  12. I niech się trzymają jak najdłużej, ba ładnie je robisz. Są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczna serwetka
    mam pożyczoną od koleżanki książkę o której piszesz i "Serwety i serwetki" Wery Tuszyńskiej ale podchodzę do tych opisów trochę jak pies do jeża, jakoś schematy łatwiej mi ogarnąć

    OdpowiedzUsuń
  14. CUDO!!!!!!!!
    Nigdy bym nie pomyślała, żeby w turkusowym kolorku zrobić serwetkę, a wygląda ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda jak bławatek...piękna i ten kolor...oj cudeńko!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczny kolorek serwetki ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolor mój ulubiony ale druty to juz nie ...Cudna //

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo piękna. I kolor niezwykły, jak na serwetkę :) Moja babcia też robiła serwetki - szydełkowe - ale nigdy wzorów u niej nie widziałam... No i niczego w spadku nie odziedziczyłam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Prześliczna jest :) Dziękuję za wizytę i miłe słowa :) Miłej nocki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Petit mais tellement joli! Bravo à toi.
    Bonne journée,
    Vanessa.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakiez to cudne! Wszystkie serwety z poprzednich postow tez bardzo mi sie podobaja.

    OdpowiedzUsuń