Na początek frywolitkowa zakładka z własnoręcznie farbowanej nici (bazą była biała Aida 20). Supłałam ją w tempie przyspieszonym, bo ostatnio zauważyłam, że jako zakładek do książek używam wszystkiego (poczynając od różnorakich karteczek, a na chusteczkach higienicznych kończąc) tylko nie zakładek :) Moja ulubiona gdzieś zaginęła, więc czas było sprawić sobie nową. Wykonałam ją wg
wzoru Magbod, który kupiłam w jej sklepiku jakieś dwa lata temu na początku mojej frywolitkowej miłości.

Chuściana miłość trwa. Aktualnie
Vlad siedzi na drutach :) Mój mały wampirek stał się początkiem małej wampirzej prowokacji, ale po szczegóły odsyłam Was do
Intensywnie Kreatywnej :)
Aktualnie mroczna jego odsłona w stanie nie wskazującym na jakiekolwiek jego uroki..ale on jeszcze pokaże swoje wampirze ząbki :) :

A podczas porządków powyciągałam na światło dzienne wszystkie porozpoczynane robótki...nooooo....trochę się ich uzbierało :) Nabrały mocy urzędowej i czas je powykańczać. Na pierwszy ogień poszedł szydełkowy obrus. To ten tytułowy długodystansowiec :) Gdy go wyciągałam nie był w stanie "zaawansowanym", bo raptem miał zrobionych 10 okrążeń, a w chwili obecnej ma ok. 70 cm w przekątnej, a jestem dopiero na 52 okrążeniu ze 103. Póki co wygląda tak:

Jednak Vlad ma pierwszeństwo, więc pora złapać za druty i go wreszcie skończyć :)
Hi, Patricia,
OdpowiedzUsuń na zawszeThe bookmark is lovely - delicate- and I love the colours in the thread.
Your filet crochet work is beautiful as well.
Fox : )
Great bookmark!! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeZakładka piękna ,a cóż to za lektura włoski słownik sobie dla relaksu czytasz??
OdpowiedzUsuń na zawszeFajnie tak raz szydełko raz drutki i robótka do przodu poleci.
3nereida - słownik włoski, bo uczę się języka włoskiego :)
OdpowiedzUsuń na zawsześliczna zakładka :))
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietna zakładka!!
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo przydatna rzecz taka zakładka !!!A ta jeszcze jest śliczna!!!
OdpowiedzUsuń na zawszepoprostu cudeńko :)))
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam serdecznie :)))
Zostałaś moją idolką przez te frywolitki. To jest jedna z tych rzeczy, których jeszcze nie próbowałam, ale zachwycjaa mnie zawsze i we wszelkich wydaniach. Co do zakładek - mam, zrobiłam sobie, ale dalej potrafię wepchać jako zakładkę wszystko co mam pod ręką (najbardziej ekscentryczne było założenie czytanego miejsca nitką spaghetti :)) Iiiii? Włoski? Czyżby?
OdpowiedzUsuń na zawszePrzyznaję, że i ja różne rzeczy wkładałam jako zakładki, ale do spaghetti nie doszłam :D
Usuń na zawszeJeśli chodzi o frywolitkę to koniecznie spróbuj, uważaj jednak bo ta technika wciąga niesamowice :D
Cudowna jest Twoja zakładka. Właśnie pokazuję u siebie moją pierwszą czółenkową twórczość, ale gdzie jej do Twojego dzieła. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeależ to będzie cudo...
OdpowiedzUsuń na zawszeZakładka frywolitkowa ekstra, niteczki ładnie ufarbowane :) A co do wampirzycy (rodzaj żeński bardziej mi tu pasuje, bo wszak albowiem ponieważ chusta drapieżna powstaje :))), to czekam niecierpliwie na efekt końcowy!
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrówko :)
Bellissimi questi lavori! Complimenti per la tua bravura.
OdpowiedzUsuń na zawszeWitaj Patrycjo
OdpowiedzUsuń na zawszezafascynował mnie obrus długodystansowiec - gdzie można znaleźć wzór? Czy osoba początkująca będzie potrafiła go zrobić?
pozdrawiam
Ewa
Wzór publikowany był w grudniowej gazetce "Szydełkiem i na drutach", a także "krąży" w sieci jako przedruk z jakiejś hiszpańsko-języcznej (chyba) gazety. Wzór jest prosty - słupki i oczka łańcuszka, osoba początkująca nie powinna mieć z nim problemu :)
Usuń na zawszeŚliczna zakładka..zapraszam do zabawy.Informacje na blogu.
OdpowiedzUsuń na zawsze