środa, 11 stycznia 2012

Frywolitkowa zakładka, Vlad i długodystansowiec

Na początek frywolitkowa zakładka z własnoręcznie farbowanej nici (bazą była biała Aida 20). Supłałam ją w tempie przyspieszonym, bo ostatnio zauważyłam, że jako zakładek do książek używam wszystkiego (poczynając od różnorakich karteczek, a na chusteczkach higienicznych kończąc) tylko nie zakładek :) Moja ulubiona gdzieś zaginęła, więc czas było sprawić sobie nową. Wykonałam ją wg wzoru Magbod, który kupiłam w jej sklepiku jakieś dwa lata temu na początku mojej frywolitkowej miłości. Chuściana miłość trwa. Aktualnie Vlad siedzi na drutach :) Mój mały wampirek stał się początkiem małej wampirzej prowokacji, ale po szczegóły odsyłam Was do Intensywnie Kreatywnej :) Aktualnie mroczna jego odsłona w stanie nie wskazującym na jakiekolwiek jego uroki..ale on jeszcze pokaże swoje wampirze ząbki :) : A podczas porządków powyciągałam na światło dzienne wszystkie porozpoczynane robótki...nooooo....trochę się ich uzbierało :) Nabrały mocy urzędowej i czas je powykańczać. Na pierwszy ogień poszedł szydełkowy obrus. To ten tytułowy długodystansowiec :) Gdy go wyciągałam nie był w stanie "zaawansowanym", bo raptem miał zrobionych 10 okrążeń, a w chwili obecnej ma ok. 70 cm w przekątnej, a jestem dopiero na 52 okrążeniu ze 103. Póki co wygląda tak: Jednak Vlad ma pierwszeństwo, więc pora złapać za druty i go wreszcie skończyć :)

17 komentarzy:

  1. Hi, Patricia,
    The bookmark is lovely - delicate- and I love the colours in the thread.

    Your filet crochet work is beautiful as well.
    Fox : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakładka piękna ,a cóż to za lektura włoski słownik sobie dla relaksu czytasz??
    Fajnie tak raz szydełko raz drutki i robótka do przodu poleci.

    OdpowiedzUsuń
  3. 3nereida - słownik włoski, bo uczę się języka włoskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatna rzecz taka zakładka !!!A ta jeszcze jest śliczna!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. poprostu cudeńko :)))
    pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostałaś moją idolką przez te frywolitki. To jest jedna z tych rzeczy, których jeszcze nie próbowałam, ale zachwycjaa mnie zawsze i we wszelkich wydaniach. Co do zakładek - mam, zrobiłam sobie, ale dalej potrafię wepchać jako zakładkę wszystko co mam pod ręką (najbardziej ekscentryczne było założenie czytanego miejsca nitką spaghetti :)) Iiiii? Włoski? Czyżby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że i ja różne rzeczy wkładałam jako zakładki, ale do spaghetti nie doszłam :D
      Jeśli chodzi o frywolitkę to koniecznie spróbuj, uważaj jednak bo ta technika wciąga niesamowice :D

      Usuń
  7. Cudowna jest Twoja zakładka. Właśnie pokazuję u siebie moją pierwszą czółenkową twórczość, ale gdzie jej do Twojego dzieła. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakładka frywolitkowa ekstra, niteczki ładnie ufarbowane :) A co do wampirzycy (rodzaj żeński bardziej mi tu pasuje, bo wszak albowiem ponieważ chusta drapieżna powstaje :))), to czekam niecierpliwie na efekt końcowy!
    Pozdrówko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bellissimi questi lavori! Complimenti per la tua bravura.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Patrycjo
    zafascynował mnie obrus długodystansowiec - gdzie można znaleźć wzór? Czy osoba początkująca będzie potrafiła go zrobić?
    pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzór publikowany był w grudniowej gazetce "Szydełkiem i na drutach", a także "krąży" w sieci jako przedruk z jakiejś hiszpańsko-języcznej (chyba) gazety. Wzór jest prosty - słupki i oczka łańcuszka, osoba początkująca nie powinna mieć z nim problemu :)

      Usuń
  11. Śliczna zakładka..zapraszam do zabawy.Informacje na blogu.

    OdpowiedzUsuń