sobota, 23 kwietnia 2011

Życzenia

Wszystkim czytelnikom bloga życzę ciepłych, pełnych radosnej nadziei Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, a także kolorowych spotkań z budzącą się do życia przyrodą.

czwartek, 21 kwietnia 2011

Wiosenna szydełkowa serweta

Kolejne supełki w brązowej frywolitkowej serwetce przybywają :) Równocześnie wykańczam szydełkową serwetę. Wspominałam już o niej wcześniej i wtedy nazwałam ją "podróżną". A dlaczego? Powstawała w głównej mierze w pociągach podczas dwóch wyjazdów służbowych do Warszawy. Zresztą ciekawie to wyglądało. Pociągi IC na trasie Kraków Główny - Warszawa Centralna to "specyficzne" pociągi - podróżują nimi przeważnie ludzie w garniturkach zmierzających do stolicy na spotkania służbowe. No i ja siedząc w garsonce wyciągam z aktówki robótkę i szydełko. Spojrzenia pasażerów - bezcenne :D A serweta w chwili obecnej wygląda tak: Nici to cieniowana Maxi. Sądziłam, że ten melanż będzie się ładniej rozkładał, a dokładniej ujmując nie tak pstrokato. W chwili obecnej mam mieszane odczucia co do serwety. Jednak za daleko już zaszłam (ma już 70 cm w najszerszym miejscu) i nie mam ochoty na prucie :) Zobaczymy jaki będzie efekt jak ją skończę i zblokuję. Wtedy albo zostanie u mnie albo znajdę jej nowy domek, a raczej stół :)

niedziela, 17 kwietnia 2011

Frywolitka w brązach - baza serwetki

Ślicznie dziękuję za ciepłe słowa pod adresem poprzedniej frywolitkowej serwetki :) Czółenko cały czas jest w ruchu i powstała kolejna serwetka. Tak naprawdę to jest ona wstępem do większej serwetki i stanowi jej bazę wyjściową. Motyw przewodni już widać :) Teraz kombinuję jak ją rozbudować dalej. Kilka pomysłów już mam. Jednak cały czas szukam inspiracji:) Wzór to własny pomysł, nić to Aida 20 w kolorze brązowym. Oto i ona:

środa, 13 kwietnia 2011

Frywolitkowa serwetka - koniec

Nareszcie udało mi się skończyć frywolitkową serwetkę :) Nie jest duża - ma tylko 18 cm w średnicy. Wzór to własny pomysł i improwizacja :) Nici to Aida 20, którą sama pofarbowałam - tutaj ją pokazywałam, a jest to dokładnie ta klik niteczka :) Pogoda nie sprzyja zdjęciom i niestety nie widać prawdziwego koloru serwetki.

A oto i sama serwetka: Będzie w sam raz pod wazonik z wiosennymi kwiatami:)
A na drutach kolejna Gail, a gdzieś tam z doskoku robię jeszcze szydełkową serwetę i 2 frywolitkowe serwetki. Czy ja już wspominałam, że szukam czasu na kilogramy? :D