środa, 13 kwietnia 2011

Frywolitkowa serwetka - koniec

Nareszcie udało mi się skończyć frywolitkową serwetkę :) Nie jest duża - ma tylko 18 cm w średnicy. Wzór to własny pomysł i improwizacja :) Nici to Aida 20, którą sama pofarbowałam - tutaj ją pokazywałam, a jest to dokładnie ta klik niteczka :) Pogoda nie sprzyja zdjęciom i niestety nie widać prawdziwego koloru serwetki.

A oto i sama serwetka: Będzie w sam raz pod wazonik z wiosennymi kwiatami:)
A na drutach kolejna Gail, a gdzieś tam z doskoku robię jeszcze szydełkową serwetę i 2 frywolitkowe serwetki. Czy ja już wspominałam, że szukam czasu na kilogramy? :D

17 komentarzy:

  1. Fajniusia serwetka!
    Daruj sobie szydełko i druty, bo frywolitki są czasochłonne, ale za to bajecznie Ci wychodzą :)
    A tak serio - naprawdę je kocham i Twoja serwetka jest jednym z takich obiektó do zakochania... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje frywolitki to prawdziwe mistrzostwo. Piękna ta serwetka. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. serwetka bardzo ładna i wzór bardzo ciekawy, ja nigdy nie farbowałam kordonka, ale widzę że można uzyskać ciekawą kolorystyke. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. słodka serwetka i kolor bardzo ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowna serweta:-) Taka wiosenna:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem absolutnie zachwycona! od lat nie wiem jak sie zabrac za te koronki mam nawet czułenko ale marnie mi idzie

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna serwetka i śliczne kolorki;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Your doily is gorgeous! I love the thread color!

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczna serwetka Ci wyszła!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Beautiful! Colours are wonderful too!
    Fox : )

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie Wam dziękuję :)

    Woalka - próbuję dzielić miłość między czółenkiem a szydełkiem i drutami :)

    Zmierzch Luny - Jak będziesz w pobliżu Krakowa to zapraszam na kawę i naukę frywolitek :)

    OdpowiedzUsuń