poniedziałek, 28 marca 2011

Chusta Gail - finał

Skończyłam swoją pierwszą chustę na drutach :) Duma mnie rozpiera mimo wielu niedoskonałości pierwszej Gail - ale pierwsze koty za płoty :) Oto i chusta: I małe zbliżenie liści: Muszę znaleźć jakiś sposób na zamykanie oczek w ostatnim okrążeniu. Mimo iż zakańczałam na drutach o 2 numery większych niż podczas przerabiania całości, to jednak i tak nie jest to to, co powinno być.

Jedno wiem: wpadłam jak śliwka w kompot - pokochałam chusty bezgranicznie. Przymierzam się do Swallowtail i Haruni :) A póki co kolejna Gail wskoczyła już oczywiście na druty:) Tym razem powstaje z cieniutkiej Alize Angora Special BD. Efekty pracy już wkrótce. Ale oczywiście to nie jedyna praca w toku:) W trakcie podróży służbowych do Wawy szydełkuję serwetę. Jutro kolejna podróż pociągiem do stolicy i 3 godziny bezkarnego machania szydełkiem, w środę powrót i powtórka z rozrywki :D Jakby tego było mało mam rozgrzebane 4 serwetki frywolitkowe....ech...czasu, czasu mi potrzeba :D

15 komentarzy:

  1. Piekna ta chusta, ma cudny soczysty kolor i takie ladne rowne oczka...

    OdpowiedzUsuń
  2. No jak na pierwszą raz to wyszła super ,
    jeżeli chodzi o zamykanie oczek w ostatnim rzędzie robię tak: przerabiam 2 o razem 1 o łańcuszka [prawym drutem] 2 o razem 1 o łańcuszka i tak do końca .wówczas koniec robótki nie jest zbyt mocno ściągnięty i lekko się naciąga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie wyszła, osobiście zmieniłabym/dodałabym tu wykończenie, żeby było bardziej lekkie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Patrycjo bardzo udany szal.Cieszę się z tobą

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie dziękuję za ciepłe słowa o chuście :)

    violaslomka - dziękuję za ciekawy sposób zakańczania. Koniecznie muszę go wypróbować przy Gail, która właśnie króluje na moich drutach.

    gocha - cały problem powstał przy zakańczaniu oczek w ostatnim okrążeniu...niestety metoda nie trafiona, bo nie udało mi się podczas blokowania tak naciągnąć chusty, aby powstały ząbki :) Kolejna powinna być lepsza - powstaje z cieńszej włóczki i zmienię metodę zakańczania oczek - może to wszystko razem spowoduje, że będzie się ciekawiej prezentowała :)
    A i ta zielona włóczka nie należała do najcieńszych, ale dzięki temu chusta będzie w sam raz na te chłodniejsze dni i wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piekny kolor, ja bym zrobiła ją na grubszych drutach:) robiłam z tego moherka gail tylko w kolorze głęboki szmaragd:))http://drutowalniaanust.blogspot.com/2010/10/gail.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna chusta w pięknym kolorze:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne wyglądają liście tej chusty. Muszę się kiedyś skusić na Gail.
    Gdzieś wyczytałam, że końcowe oczka chusty dobrze jest zrobić podwójną nitką i stosownie grubym szydełkiem. Robię teraz tak i wychodzi dobrze. Przy następnej spróbuj może i Tobie się spodoba. Jeśli uznasz, że nie o to Ci chodziło zawsze możesz spruć.

    OdpowiedzUsuń
  10. zaimponowalas mi! ja chce ja pomacac i zobaczyc na tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. La tua sciarpa è molto bella, deve essere molto soffice.

    OdpowiedzUsuń
  12. Listeczki wspaniałe!!!Arcydzieło!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo, wróciłaś :)
    nie wiedziałam, że masz też taaaki wielki talent do drutów - śliczna chusta - wzór wydaje się baaardzo trudny

    OdpowiedzUsuń