czwartek, 10 lutego 2011

Szydełkowa serwetka w serca

I znowu mnie tu chwilkę nie było. Końcówka starego roku i początek nowego były tak zwariowane i intensywne zawodowo, że nawet nie zdawałam sobie sprawy jak szybko przeleciał ten czas. Zeszłoroczne plany na frywolitkowe śnieżynki nie wypaliły z braku czasu, więc w tym roku zacznę je supłać chyba koło maja/czerwca, aby zdążyć na grudzień :D Mam wielką nadzieję, że uda mi się wrócić do blogowego życia i regularnie pokazywać co nieco :)
Tygodniowy urlop służy robótkom. Powstała szydełkowa serweta z Bordowej Maxi; średnica 63 cm, wzór z gazetki "Moje robótki". Oto i ona:

10 komentarzy:

  1. bardzo "kochana" serweteczka :) Pozdrawiam, Ula

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna, równa i kolor mój ukochany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak łatwo mnie jednak nie zbałamucisz, że porzuciłaś czółenko. Jedna piękna serweta serduchowa nie uśpi mojej czujności. I tak wiem, że z wiekszą czułością patrzysz na czółenko-hahaa- pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  4. siemka, wreszcie jestes :)) serwetka sliczna! podobnie jak Jolad6 nie wierze, ze czolenka poszly w calkowita odstawke i czekam z niecierpliwoscia na nowe dziela. w konuc wielkanoc sie zbliza, moze jakies jajca sie ubiora we frywolne sukienki? :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna :) kolorek fajnie pasuje do tego wzoru.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie Wam dziękuję za ciepłe słowa nt. serwetki :) Kolejna już wskoczyła do kolejki, tym razem zapachnie wiosną :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna! Lubię motyw serca :)

    OdpowiedzUsuń