poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Jeszcze chwilka milczenia

Wybaczcie chwilowy brak postów, ale obiecuję, że taki stan nie potrwa już długo :) Ostatnie 1,5 miesiąca obfitował w wiele wydarzeń m.in. roczna przygoda w Irlandii dobiegła końca i przeprowadzałam się do Polski (skąd ja nagromadziłam tam taką ilość rzeczy?!?!), praca, mieszkanko itp. sprawy. Na szczęście wszystko ułożyło się pomyślnie i po mojej myśli. Jak tylko doprowadzę siebie i otoczenie do stanu używalności to wracam na łono blogowe :) Serwetka frywolitkowa się supła, ale jak narazie wolno jej przybywa :)

5 komentarzy:

  1. To urządzaj się w domciu i w ojczyźnie,jak milo,że wróciłaś a frywolitki poczekają -no muszą.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. czy to juz z krk piszesz? witaj 'somsiadko' :)

    OdpowiedzUsuń
  3. booo, zostawiłaś Irlandie :( ale i tak życzę Ci powodzenia w kraju :) i czekamy na nowe cudeńka!

    OdpowiedzUsuń
  4. I am eager to see more of your wonderful tatting!
    Fox : )

    OdpowiedzUsuń