czwartek, 3 czerwca 2010

Farbowane nitki

Ciuchutko tu chwilowo, bo pracuję nad kolejną serwetką. A z racji tego, że ta jest o wiele większa od poprzednich to praca idzie wolniej :) Niedużo już jej zostało, więc na dniach powinna być gotowa do publicznej prezentacji. A wolniej idzie też i z innego powodu - moja głowa buja już gdzieś w okolicach Krakowa, bo.....bo już za tydzień w niedzielę wracam na stałe do pl :) Ostatnie dni na zielonej wyspie stoją głównie pod hasłem pakowania. Moje skarby tj. kordonki, koraliki, książki - to wszystko już jest w pl :) Teraz już tylko moja osoba została do transportu :) Podczas pakowania okazało się, że mam jeszcze dwa zestawy kolorystyczne farbowanych nitek, które Wam jeszcze nie pokazałam. Poprawiam się czym prędzej i niniejszym je prezentuję:

13 komentarzy:

  1. Beautiful! Have a good journey, Patricia!
    Fox : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo udane, pociągające wręcz kompozycje :o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kolorki! :)
    Muszę coś podobnego sobie "zmalować", a dzięki Tobie właśnie, to możliwe dla mnie również, dziękuję w tym miejscu Patrycjo raz jeszcze! :)
    Udanego wyjadzu życzę !:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna piękna kompozycja. Udanego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolorki bajeczne . Udanego przyjazdu i slonca na powitanie

    OdpowiedzUsuń
  6. I'm enjoying seeing your beautiful tatting and your gorgeous hand-dyed threads. Welcome to the 25-Motif Challenge!

    OdpowiedzUsuń
  7. heja, kolorki sa jagodowo smaczne :)))
    juz sie nie moge doczekac kiedy bedziemy farbowac nitki razem, jupiii!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolorki słodkie, jak nadmorska bryza (no, dobrze, wiem że bryza jest raczej słona :), albo jak wiaterek nad jeziorem. Były takie bajki o Goplanie... A z Krakowa to nad różne polskie jeziora będziesz miała jednak bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie Wam dziękuję :))

    OdpowiedzUsuń
  10. wspaniałości stworzyłaś, kolory są niesamowite. i wzorek frywolitkowy również.
    powodzenia w przeprowadzce.
    buuuu, tracę kolejną koleżankę emigrantkę :( :p

    OdpowiedzUsuń