sobota, 15 maja 2010

HDT i brąz jako wspólny mianownik

Kolorowe, własnoręcznie farbowane kordonki w dalszym ciągu cieszą moje oczy, a proces farbowania i doboru kolorów nadal są dla mnie niezwykłą, twórczą zabawą. Uwielbiam moment kiedy stoję nad tymi wszystkimi kubeczkami i mieszam barwniki, dolewam wody i nadal mieszam a pędzle i barwniki prawie fruwają w powietrzu, aby uzyskać pożadane kolory. Najlepsze w tej całej zabawie jest to, że gdy szykuję się do farbowania to w głowie nie mam gotowych pomysłów. Ale gdy leży już przedemną białe pasmo to wizja kolorów klaruje się w głowie sama, a ręce mimowolnie zaczynają sięgać po barwniki. Aby nie było łatwo, to kolejne zestawienia same pchają się pod pędzel:) Wtedy czym prędzej kończę jedno pasmo, aby już zabrać się za kolejne. W sumie to jedyne co mnie wtedy ogranicza to ilość kłębków białej Aidy 20, którą przygotowałam do farbowania:) W kolejnej odsłonie kolorowych nitek wspólny mianownik to brąz:

14 komentarzy:

  1. Jestem zauroczona tym co zrobilas. piekne.

    OdpowiedzUsuń
  2. podziwiam od początku twoja zabawę z kolorami i napatrzeć się nie mogę .

    OdpowiedzUsuń
  3. ha, ten pierwszy jest jakby robiony dla mnie :)) a i drugiego bym nie odrzucila :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Very pretty - subdued and elegant.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że mieszkasz tak daleko :(
    Chyba wprosiłabym się na takie magiczne farbowanie nici ;o)

    OdpowiedzUsuń
  6. Once again - so pretty.
    Fox : )

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne te twoje kolorki
    pozwolisz się zaprosic do zabawy w najstarsze 10 zdjęcie?

    OdpowiedzUsuń
  8. These are beautiful as well. I love your color choices.

    OdpowiedzUsuń
  9. Molto graziose queste rosette. Belli anche i colori.

    OdpowiedzUsuń
  10. I see - it is much, much brighter on this page!
    Fox : )

    OdpowiedzUsuń
  11. rewelacyjna zestawienia kolorów! Jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń