piątek, 7 maja 2010

Farbowane kordonki - róż w roli głównej / 4 z 25

Tym razem zabawa z barwnikami zaowocowała iście letnimi zestawieniami własnoręcznie farbowanych przeze mnie kordonków. W dzisiejszej odsłonie w roli głównej występuje róż:
Podstawa to jak zwykle biała Aida 20.

Muszę przyznać, że kolor różowy zawsze omijam szerokim łukiem i nie można go znaleźć w mojej szafie. Mogłabym się przełamać chyba tylko w jednym przypadku: kolorowym biżuteryjnym dodatku. Ale na to przyjdzie mi jeszcze poczekać, bo jednak narazie wolę róż oglądać z daleka tak jak na przykład na takich niteczkach :)

12 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Yum! I LOVE the colours of the last one, Beautiful!
    Fox : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Róż w biżuterii jest super! Ale tylko w biżuterii ;o)
    albo w takich świetnych niteczkach. Pięknie to wygląda :o)

    OdpowiedzUsuń
  4. 3, 2, 1 - w takiej kolejności mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja różowy kolor lubię! [lol]
    Więc zabrałabym wszystkie niteczki :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten zestaw podoba mi się najbardziej ze wszystkich, które do tej pory pokazywałaś.
    No i wszystkim farbującym samodzielnie zadaję jedno pytanie: czy kolor dobrze trzyma się nici, nie farbują przy późniejszej konserwacji (praniu)? Chciałabym to wiedzieć, zanim sama spróbuję tworzyć własne multikolorki.
    PS. To niezmiernie wzruszające zobaczyć swojego bloga na czyjejś liście, zwłaszcza dal początkującej bloggerki. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że nowe kolorki przypadły Wam do gustu :)

    Marta z moich obserwacji wynika, że nitki nie puszczają barwnika, ale próba na białym materiale jeszcze ciągle przedemną :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też za różowym nie przepadam , ale w takich zestawieniach i odcieniach - świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ha, nie bylo mnie tylko troszke, a tu taka niespodzianka! pierwszy jest bezapelacyjnie dla mnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. These colors are beautiful and I don't like pink at all!!!

    OdpowiedzUsuń