wtorek, 27 kwietnia 2010

Frywolitka w towarzystwie kokosa / 1 z 25

Pomysły z papieru przechodzą proces supłania i powstają z nich kolejne naszyjniki. Poniższy powstał z brązowej Aidy 20, drobnych zielonych koralików i dwóch elementów kokosowych: Małe zbliżenie: Na łańcuszku wplecione są drobne zielone koraliki: Szczerze muszę wyznać, że średnio jestem z niego zadowolona. Na kartce prezentował się lepiej, a po wykonaniu straciłam do niego serce. Ale szkoda mi go pociąć w drzazgi, więc narazie pozostanie w takiej postaci. Oczywiście na szyi naszyjnik prezentuje się sto razy lepiej niż na płasko, ale niestety manekina wciąż brak.
Powyższy naszyjnik jest moim pierwszym z 25 motywów, a więcej informacji znajdziecie tutaj.

15 komentarzy:

  1. Śliczny jest, nie trzeba tak krytycznie podchodzić do swojej pracy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej, marudo, przecież on śliczny jest! Tak samo jak ten poprzedni. :>

    OdpowiedzUsuń
  3. ale dlaczego straciłaś do niego serce??? Przecież fajny jest!!!

    pozdrowienia
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że się Wam podoba :) A marudzę, bo on się jakiś taki koślawy mi wydaje i niezgrabny. Ale w głowie już powoli się rodzi pomysł jakie poprawki do kolejnej wersji muszę wprowadzić, żeby był taki bardziej foremny :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie tnij go kobieto! Szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale piękny naszyjnik...!!! Podziwiam za pomysłowość i wykonanie...:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczny i bardzo oryginalny...:-) Podziwiam projekt i wykonanie...:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. I like the way you use beads and threads to create such lovely necklaces.

    OdpowiedzUsuń
  9. dziękuję, dziękuję ślicznie :)) na naszyjnik spojrzałam łaskawszym okiem i oszczędziłam biedaka - nożyczki nie poszły w ruch :))

    Tattips, Corina - thank you; I'm glad that you like it :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie cudeńko chciałaś ciąć?

    OdpowiedzUsuń
  11. Zula już mi przeszła chętka na cięcie go na części pierwsze :))

    OdpowiedzUsuń