poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Frywolitka i cięte muszle

Pomiędzy doglądaniem schnących nitek (tak, tak...kolejne białe pasma spotkały się z barwnikami :) ) wyplątałam skromny naszyjnik. Frywolitkowy łańczuszek powstał z brązowej Aidy 20, do której dołożyłam cięte muszle w kolorze pomarańczowym i fioletowym: Małe zbliżenie na muszle, które są niebywale efektowne: A teraz czas zabrać się za zwijanie nowych nitek w motki i porobić próbki, aby niedługo zaprezentować nowe wariacje kolorystyczne. Jak to się ładnie mówi: "tym razem pojechałam po bandzie", więc będzie ciekawie :)

15 komentarzy:

  1. Very pretty! I like the combination of black thread and shell like beads.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawy zestaw ksztaltow i kolorow.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały pomysł to połączenie frywolitek i muszli! Czekam na nowe kolorowe nitki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Rzeczywiście muszelki są efektowne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kto by pomyślał,że "połamane" muszle dadzą tak ładny efekt.
    Śliczne

    OdpowiedzUsuń
  6. Sei bravissima! Complimenti.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trafiłam do Ciebie z blogu Konkaty. I chyba już przycumuję na dłużej, jeśli pozowlisz :-)
    Naszyjnik "wodorostowy" jest świetny. Te muszelki bardzo ładnie komponują się z brązowym kordonkiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie Wam dziękuję :))

    Ata - cumuj i rozgość się :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo oryginalny i piękny naszyjnik...;-) Uwielbiam połączenie muszli, kamieni itp z frywolitką...:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe brązy:}

    OdpowiedzUsuń