środa, 31 marca 2010

Efekty ręcznego farbowania kordonka

Uwielbiam melanże - w tym także te wariackie połączenia kolorów, które na pierwszy rzut oka wydają się nie do połączenia. Widać zresztą po moich pracach, że bardzo rzadko robię coś w bieli, która owszem jest piękna, ale przecież tyle barwnych kolorów jest dostępnych i równie pięknie prezentują się w robótkach. W pogoni za oryginalnymi i dziwnymi połączeniami kolorów postanowiłam wreszcie samej spróbować ręcznego farbowania kordonków. Podsumowanie moich eksperymentów nasuwa mi się tylko jedno: wpadłam jak śliwka w kompot i na pewno powstanie jeszcze wiele melanży mojej produkcji:)

Kolorowy rozdział bloga zawierający moje ręcznie farbowane nitki oficjalnie uważam za otwarty !!!

Efekt pierwszej próby farbowania: 5 pasm różnych wariacji kolorystycznych (dzisiaj pokażę Wam dwa z nich, bo reszta grzecznie się suszy). Bazowy kordonek to biała Aida 20, a do farbowania użyłam barwników do tkanin. Z pofarbowanych kordonków zrobiłam małe frywolitkowe elementy, aby pokazać jak się rozkładają kolory w robótce. Oto rezultaty: Po pierwszym farbowaniu pojawiły się i pierwsze wnioski odnośnie farbowania, a kolejne zapewne przyjdą z czasem, gdy będę eksperymentować z barwnikami. W etykietach wstawiam nową kategorię: HDT (hand-dyed thread). Wkrótce kolejne niteczki w zwariowanych kolorach :)

18 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe zestawienia kolorystyczne. Nawet nie umiem powiedzieć, które bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieźle ci to wyszło. Kiedyś kupiłam barwnik, żeby spróbować farbowania kordonka i na tym niestety stanęło.

    OdpowiedzUsuń
  3. wow wspaniale wyszło, pięknie zestawiłaś kolory a frywolitki super sie z nimi prezentują
    czy ty zanurzasz ten biały (rozwinięty??)kordonek w roznych kolorach a potem suszysz?czy poszczegolne kawałki kordonka?

    OdpowiedzUsuń
  4. ps. HDT brzmi bardzo naukowo, conajmniej jak ADHD LOL :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt farbowania to jedno,ale jakie śliczne frywolitki testowe. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojoj! ale śliczne melanże "powychodziły" hmmm , no wiem że same nie wyszły, tylko Ktoś zdolny się zabrał za to... :) Możesz przybliżyć nieco i uchylić rąbek technicznej tajemnicy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no świetne melanże! wyszło extra i bardzo mi się rozłożenie kolorystyczne podoba :o)

    pss...ja poproszę o opublikowanie wniosków dot. farbowania, bo sama robię do tego podchody i chętnie pobrałabym nauki od doświadczonej Patrycji :o)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze podziwiam.
    Jak to zrobiłaś???
    Chętnie się nauczę jeśli uchylisz rąbek tajemnicy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojeju, jak ślicznie Ci wyszły kolorki! Brawo! :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie Wam dziękuję; od Waszych pochwał zarumieniłam się jak wisienka i cieplutko mi się na serduchu zrobiło :))

    Jeśli chodzi o technikalia dot. farbowania i moich spotrzeżeń to opiszę je szczegółowo jutro i postaram się o jakieś zdjęcia poglądowe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I am very impressed! Your dying experiment was very successful! Beautiful colours and nice distribution and intensity.
    Fox : ))

    OdpowiedzUsuń
  12. ale fajny pomysł z tym farbowaniem. Super wyszły kolorki

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne wariacje kolorystyczne, chyba bardziej mi się podoba drugi zestaw. Też mam ochotę poeksperymentować z kolorami ale błagam niech ktoś znajdzie gdzieś czas na kilometry co?
    pozdrawiam!
    Renulek

    OdpowiedzUsuń
  14. Buona Pasqua anche a te!
    Grazie per la visita

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne kolory...:-)Rewelacyjnie Ci wychodzi i farbowanie i robienie z gotowych już świeżo ufarbowanych nici...;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lovely colours and motif. You did a really good job.

    OdpowiedzUsuń