sobota, 13 lutego 2010

Frywolitka w kolorach wiosny

W Irlandii śmiało można powiedzieć, że jest już wiosna...nawet już od jakiegoś czasu. W ciągu dnia, kiedy świeci słońce, można wyjść na spacer w wiosennej kurtce czy polarze bez konieczności pamiętania o szaliku czy czapce. No dobrze, nie będę dalej drażnić tych co nie mogą już na śnieg patrzeć i właśnie przymierzają się, żeby mnie czymś zdzielić przez łepetynkę;)) Ale na pocieszenie dla Was, tudzież na zachęcenie wiosny, aby i do pl w końcu powoli zawitała, zrobiłam małą frywolitkową serwetkę. Kordonek to Lizbeth nr 20 w kolorze Springtime (nr 115), a wzór pochodzi z książki "Frywolitki klasyczne wzory" Kristine Nikolajsen, Inge Lise Nikolajsen: Wprawdzie w książce serwetka ma nazwę "Śnieżynka", ale co tam - ważne, że w wesołych, wiosennych kolorach, prawda? Taka trochę na przekór zimowej nazwie :)) Może i jedna serwetka wiosnę uczyni? :)

25 komentarzy:

  1. Piękna! Oby jak najszybciej sprowadziała do nas wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna, kolorek basniowy, cudenko, musze sie napatrzec bo zrobic nie potrafie ;o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekna!!! Wspaniale dobrany kordonek do wzoru.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna serwetka, widzę, że ktoś tu też wiosnę zaklina :)
    zazdroszczę Ci, że masz już ciepełko :(
    Pozdrawiam z zaspy śniegu, hehehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że się Wam serweteczka podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ożesz! ale C U D O W N A!!!!
    struktura tej frywolitki jest niesamowita!
    im wiecej patrze na te frywolitki tym bardziej ogarnia mnie ochota by sie ich nauczyc robic?
    słyszałam, że są one trudne :-/ czy idzie sie ich nauczyc samemu?

    OdpowiedzUsuń
  7. Titania - witaj na moim blogu :) Ja jestem samoukiem, więc jak najbardziej można się ich samemu nauczyć, a potem pozostaje tylko ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć do upadłego :)) Uważaj tylko na jedno - frywolitki strasznie wciągają i jak się zacznie to już nie można przestać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawda, ja też jestem samoukiem! Serwetunia urocza!
    Wiosno, przybywaj! :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Patrycja, wiosna chyba się na nas obraziła w tym roku i siedzi daleko, hen .... w Irlandii!!!
    U nas znowu zapowiadają śnieg :((
    A serwetka śliczna w iście wiosennym kolorku.

    OdpowiedzUsuń
  10. jaka śliczna.... (wzdech) :o)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna wiosenna serwetka:) A wiosennej temperatury ja i tak będę Tobie zazdrościć!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. serwetunia sliczna, jaki ma rozmiar? kolorki sa bardzo interesujace. w motku nie wygladaly tak fajnie. to przy niej sie pomylilas i dalas jej odpoczac?

    zaklinam wiosne produkujac jajca na wielkanoc i kurki, ale jakos bez efektow. w krk pada juz trzeci dzien, a zapowiadaja opady sniegu na kolejne trzy dni, wiec moze wsiadz na miotle albo do samolotu i przylec nam na odsiecz. tylko nie zapomnij zabrac wiosny ze soba!

    OdpowiedzUsuń
  13. dziękuję Wam pięknie za pochwały [dyg, dyg] :))

    Zaś jeśli chodzi o wiosnę to i do Was ona przyjdzie :)) Powiem Wam po cichu, że mnie tutaj to tego śniegu trochę brakuje (nie znoszę deszczu), więc możemy się zamienić - wiosna do Was, a śnieg do mnie :))

    Magbod - serwetka stosunkowo mała, bo tylko 14 cm w średnicy. Ale to nie jest ta serwetka - ta o której piszesz nadal leży i nabiera mocy urzędowej, aczkolwiek dzisiaj się trochę nad nią zlitowałam :) Masz rację jeśli chodzi o kolor, bo w motku ten wyglądał najmniej zachęcająco ze wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  14. That is beautiful tatting! A lovely piece to welcome spring!
    Fox : )

    OdpowiedzUsuń
  15. pat, to ja ci ten snieg z zip'uje i wysylam. dalej u nas sypie. oczekuje na spakowana wiosenna przesylke :))))

    OdpowiedzUsuń
  16. kolory genialne, wzór - bardzo ciekawy, a wykonanie - pełen profesjonalizm

    OdpowiedzUsuń
  17. Fox, Carla - thank you :))

    Ta Magda - dziękuję ślicznie :))

    Magbod - wiosenna przesyłka poszła :)) ale chyba ta zimowa nie chce się rozpakować, bo u mnie słońce w najlepsze świeci :))

    OdpowiedzUsuń
  18. pat, dzieki za przesylke, slonce dzis swieci, cieplutko jest i snieg sie roztapia.
    bardzo mi przykro, ze zimowa nie che sie rozpakowac. moze zawartosc po drodze ukradli?
    sloneczne pozdrowienia z krk, cmooooooook!

    OdpowiedzUsuń
  19. dziękuje za odpowiedz, jestem coraz bardziej zafascynowana frywolitkami i kiedys bedąc w sklepie z maszynami do szycia wypatrzylam czółenko wiszące obok szydełek, stałam, stałam, gapiłam sie na nie i wahałam sie i w końcu go nie kupiłam ale chyba po nie wróce :) tylko od czego zacząc tu naukę? mozesz polecić jakies dobre linki, tutoriale etc wy, dziewczyny frywolitkowe jestescie juz ekspertkami w tej dziedzinie. będe wdzieczna za podpowiedz :)
    dzięki za odwiedziny na moim blogu, zapraszam częściej :)
    będe tu na pewno zaglądać i zachwycac sie tymi pięknościami :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Magbod - czyli zaklinanie wiosny dało rezulaty :))

    Titania ja zaczęłam od książki "Frywolitki klasyczne wzory" Kirstine Nikolajsen i Inge Lise Nikolajsen. Jestem wzrokowcem, więc kurs zamieszczony na początku książki był dla mnie idealny, gdyż bez trudu mogłam porównać jak nitki układają się w mojej robótce a jak w książce. Polecam Ci także kurs znajdujący się na blogu Magbod (http://magbod.blox.pl). Znajdziesz tam rewelacyjny opis i przejrzyste zdjęcia. Zawsze możesz także przejrzeć filmiki na youtube np. http://www.youtube.com/watch?v=yOVbslxdnxE&feature=related
    Oczywiście zawsze służę pomocą, więc w razie czego śmiało pytaj :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Prawdziwe cudo! Nie mogę się napatrzeć... i jeszcze bardziej żal że tak nie umiem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Marzycielka - dziękuję :)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Very pretty! I like the colors. You do lovely work!
    Happy Tatting,
    ~TattingChic ♥

    OdpowiedzUsuń