sobota, 16 stycznia 2010

Serwetka Beatrice

U mnie oczywiście kilka robótek w jednym czasie musi być rozgrzebanych:)) Tym sposobem w przerwie pomiędzy kolejnymi kwadratowymi motywami powstała Beatrice - taką nazwę ma serwetka wg wzoru z książki "Tatted doilies" Iris Niebach. Zrobiłam ją kordonkiem Lizbeth w kolorze nr 122, który wg wzornika ma wdzięczną nazwę Carribean. W średnicy ma 16 cm. Jeśli zaś chodzi o sam wzór to mam jak narazie mieszane uczucia. Podczas pracy serwetka paskudnie się zwijała. Nie wiem w sumie co było tego powodem. Czy ja może za mocno ściągam słupki? Patrząc po zdjęciu serwetki w książce to nie jest ona okazem równego i mocnego ściągania supełków, ale żeby były aż takie różnice powodujące zwijanie? Czy bardziej doświadczone koleżanki mogą mi coś podpowiedzieć? To jest pierwsza rzecz, która przeszła blokowanie na mokro po wykonaniu, aby nabrała odpowiednich kształtów. Jedno jest pewne: pomiędzy innymi robótkami powstaną kolejne sztuki, tak aby wszystkie razem stworzyły ładny komplet na stół.
A oto i sama Beatrice: ps. w rzeczywistości kolory są bardziej intensywne, ale niestety dzisiejsza pogoda nie daje możliwości ich lepszego uchwycenia :(

Aktualizacja: a jednak udało się lepsze zdjęcie zrobić:

22 komentarze:

  1. Patrycja to jest super!!! Śliczna serwetka w pięknym kolorze!!! :o)
    Hmm.... zawsze myślałam, że jak sie robótka zwija to słupki są za słabo ściągane...

    OdpowiedzUsuń
  2. Karmelku dziękuję za pochwały :)))
    Jeśli chodzi o zwijanie, to u mnie raczej może być za mocno niż za słabo :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrycjo, serwetka jest śliczna!
    Co do wzoru to im dłuższe łuczki, tym większe mogą być rozbieżności między serwetkami wykonanymi przez różne osoby. To normalne i tym się nie przejmuj. Czasem sobie najwyżej dodaj troche słupków,bo rzeczywiście w paru znanych mi książkach frywolitki są robione bardzo luźno, a jednak ładniej wyglądają, gdy są robione gęściutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wygląda z tej kolorowej nitki :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Z własnego doświadczenia szydekowego wiem, że raczej zbyt mocne dzierganie skutkuje ściąganiem się robótki. Patrycjo, jak to mówią, pierwsze koty za płoty. Jesteś zdolna kobitka i za każdym następnym razem będzie jeszcze piękniejsza frywolitka z Twoich rąk wychodzić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Koroneczka, Bean, Magbod, Zulka - dziękuję :)))

    Koroneczko masz rację - jak przeglądam niektóre książki, a już zwłaszcza tą, z której robiłam Beatrice, to tam jest to wszystko luźno robione. Ja np. po zrobieniu łuku jeszcze go potem trochę ściągam, aby był gęstszy i sztywniejszy, ale w sumie to nie wiem czy tak się powinno robić, bo ja samouk jestem ;) Ale dzięki temu wydaje mi się to ładniejsze i bardziej estetyczne, a przynajmniej mniej wyginające się na wszystkie strony świata :)))

    Zulka - dam radę, prędzej czy później znajdę ten złoty środek na zwijające się wzory :))) Blokowanie im zresztą całkiem nieźle pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  7. ale śliczna serwetka! ma ciekawy wzór i urokliwe kolorki :o)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna serwetka:) Piękne kolory kordonka!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anche il tuo centro è bellissimo.
    A presto

    OdpowiedzUsuń
  10. Poranna, Małgorzata - dziękuję :))

    Carla - grazie per la tua visita :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna serwetka !
    Trafiłam do Ciebie wedrując po znanych blogach i ...zauroczyłam się :-)
    Piękne prace tworzysz.Niezwykłe i z przyjemnością oglądam Twoje dzieła.
    A frywolitkowe gwiazdki mnie powaliły :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cyrylla dziękuję za pochwały i cieszę się, że moje rzeczy Ci się podobają :)) Miło mi Cię gościć w moich skromnych progach, rozsiądź się wygodnie i zostań jak najdłużej :)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. hejka, juz minelo tyle czasu od ostatniego wpisu, pochwal sie co nasuplalas w miedzyczasie bo nas ciekowasc pozre na miejscu :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Hihihihi :))) jutro Magbod, daj mi czas do jutra :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. bajecznie piękna (jak całe frywolitkowanie i jak Twój profesjonalizm)

    OdpowiedzUsuń
  16. nitkowa_czarownica, ta Magda - dziękuję:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie Ci ta frywolitkowa serwetka wyszła i te kolorki jej :)
    Bardzo bym chciała kiedyś tez takiego czegoś spróbować,muszę się rozejrzeć czy w ogóle sprzęt u nas do takich robótek można dostać...pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  18. Mamiczu - dziękuję :)))
    Sprzęt i nitki bez problemu znajdziesz, sama musisz tylko wypróbować, które czółenka i nici Tobie będą najbardziej odpowiadać; w razie pytań służę pomocą :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń