piątek, 6 listopada 2009

Inwazja koralików

Wczorajsze kręcenie się po Temple Bar w okolicach sklepu z koralikami skończyło się wejściem w posiadanie tych oto nabytków: I daj tu babie kasę i wolną rękę w kwestii jej spożytkowania:D

5 komentarzy:

  1. Ale śliczne zakupy! Oj, zazdroszczę ;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj, jakie sliczne! az lapki swedza do krecenia supelkow :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. hihi skądś to znam...mój chłop to mnie odciąga od wszelakich sklepów z takim asortymentem ...ciekawe czemu? ;) . Ale fajne nabytki...też bym się nie oparła. :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. no te sznury sa przepiękne, ile cię kosztowały? odsprzedaj cosik :D

    OdpowiedzUsuń
  5. K - za jeden taki sznur zapłaciłam 4 euro (niezależnie od tego jaki to był rodzaj korali). Każdy sznur to 80 cm, więc są całkiem długaśne :D

    OdpowiedzUsuń