środa, 11 listopada 2009

Braki

Właśnie... braki mam w mocach przerobowych - jeszcze z 5 par rąk by się przydało, ma ktoś na zbyciu? Nie byłabym sobą, gdybym nie miała rozgrzebanych kilka robótek naraz, ale ostatnio to chyba trochę przesadziłam. Do skończenia tyle fajnych rzeczy m.in. frywolitkowy anioł i dzwoneczki...i serwetka, naszyjnik też się znajdzie, szydełkowe gwiazdki, aniołki i bombki na choinkę...nie wspominając o rożowym obrusie i 2 szydełkowych wdziankach na zamówienie :D Ups....jakaś długa ta lista- przynajmniej jst w czym wybierać ;).Jak widać robótek od groma,zaczęłam jakoś to to systematyzować w kolejce z priorytetami. Na pierwszy ogień chyba te szydełkowe ozdoby pójdą. Reszta musi poczekać na swoją kolej :) Zdjęcia wkrótce :)

4 komentarze:

  1. ja nie wiem, to chyba jakaś nasz kobieca przypadłość, że coś zaczniemy, a potem szybko nie skończymy :) (a mówią, że mężczyźni to dzieci) :) no ale najważniejsze, to w porę się opamiętać, dlatego czekam na Twoje ozdoby

    OdpowiedzUsuń
  2. hejka, wydaje mi sie, ze wiekszosc z nas tak ma. przyczym w danym momencie robie to co jest najpilniejsze a reszta czeka na swoja kolej. co oznacza, ze bieznik z motywow lezy juz ze trzy miesiace nie tkniety. a ciagnle cos nowego dochodzi.
    tez mam wrazenie, ze stworca by, oszczedny dajac nam tylko po jednej parze rak i oczu :)
    czekam niezwykle niecierpliwie na te gwiazdki szydelkowe, bo takich nigdy nie robilam.

    OdpowiedzUsuń
  3. hihihi :)) ale to, że mamy porozpoczynane tyle prac świadczy tylko o ogromie naszej pasji :)) nie wiem jak Wy, ale ja jak mi przyjdzie pomysł do głowy, to szybko muszę chociaż spróbować jak wychodzi z jego realizacją :D I albo mnie wchłonie i robię aż do upadłego i do ukończenia go, albo jest odkładany na później :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż widze,że nie tylko ja tak mam ale jest tak u wszystkich które kochają robótki. Czekam na gwiazdki szydełkowe. Pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń