piątek, 2 października 2009

W kolorach jesieni

Na jesienne i zimowe chłody powstał komplet: szalik i kaszkiet. Oba wytwory wykonane szydełkiem z włóczki Capri - melanż kilku odcieni brązu. Szalik powstał na bazie inspiracji i wzoru zaczerpniętego stąd, a kaszkiet wg wzoru z Małej Diany Extra nr 2/2007. Szalik jest bardzo długi, dzięki czemu może prezentować się w dwóch wersjach: "skręconej" (i tą też preferuję): jak i w wersji długaśnej (takiej do okręcenia parę razy wokół szyi): Małe zbliżenie na fragment rozłożonego na płasko szalika: Gdy zaczęłam szalik, pomyślałam, że chyba oszalałam. Przecież tylko szaleniec robi szalik na bazie łańcuszka z takiej włóczki jak boucle ...toż tam nie widać żadnych oczek :) Jak już w tym szaleństwie odnalazłam metodę, to poszło całkiem sprawnie :D Ale żeby tego było mało (szaleństwa znaczy się:) ), wydumałam, iż kaszkiet jest do tego niezbędny: A tu w wersji "na manekinie" :) Takim oto sposobem chłody mi nie straszne :)

2 komentarze:

  1. fajny komplet i w zasadzie faktycznie grzechem byłoby nie zrobić do szalika (bardzo oryginalny, także w koloerze) i kaszkietu :) Domyślam się, że sporo czasu zajęła Ci całość (w końcu to na szydełku, a nie na drutach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasochłonne nawet tak nie było-2 dni i komplet gotowy :) Gorzej było z oczami po tych dwóch dniach dłubania szydełkiem w boucle ;)

    OdpowiedzUsuń