poniedziałek, 5 października 2009

Szale

Na wielu blogach panuje SZALeństwo. Mówię tu oczywiście o tych wszystkich pięknych ażurowych szalach i chustach, które podziwiam na blogach. Szczególnie do gustu przypadł mi Aeolian, którego wzór jest na Ravelry. Jest tylko jeden mały szkopuł.....jestem za mały żuczek na dzierganie takich ażurów i się jeszcze nie odważyłam na zaawansowane wzory :( Ale ten szal mnie wyjątkowo silnie motywuje do tego, aby się w końcu nauczyć i móc dziergać takie cudeńka. Naukę rozpoczęłam od mało skomplikowanego szalika: No i fotograf też ze mnie kiepski, bo wyjątkowo ten szalik, a szczególnie wzór na nim, nie chciał się uwiecznić :)

Włóczka to czerwony Tiftik, a wzór pochodzi z książki "Szale, poncha, peleryny" Edie Eckman. Trochę mi zapewne z nim zejdzie, bo długi ma być na ponad 2,5 m, a potem się zgrabnie zmarszczy przy mojej małej pomocy :)

2 komentarze:

  1. bardzo ładny wzór (taki subtelny i okazały) i widać go świetnie po powiększeniu zdjęcia. w sumie z wielką chęcią nauczyłabym się kilku zaawansowanych ściegów na szydełko. a właśnie, czy Ty uczyłaś się ich z jakichś schematów, czy może od kogoś? (bo ja w sumie nie za bardzo mogę się połapać w internetowych "podręcznikach")

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem samoukiem (zarówno w szydełkowaniu jak i drutowaniu) :) metodą prób i błędów uczę się nowych wzorów, no i czasami nie obywa się bez kilkukrotnego prucia, a tego wybitnie nie lubię :)
    Na drutach tzn. oczka lewe i prawe umiałam robić od dawna, ale bardziej zaawansowanych wzorów m.in. podstaw ażurów uczyłam się z książki "Robótki ręczne dla bystrzaków" :) Ze wszystkich robótkowych książek, które posiadam, opisy w w/w odpowiadają mi najbardziej. A szydełko to metoda prób i błędów, zarówno w ściegach jak i bardziej skomplikowane schematy :)

    OdpowiedzUsuń