czwartek, 29 października 2009

Brązowa próba

Wzór z poprzedniego wpisu rozłożyłam na części pierwsze i złożyłam na nowo, tym razem w innej kolejności i z dodaniem brązowych koralików. Nie jestem do końca zadowolona z efektu. Na płasko bransoletka ni jak nie chciała się ładnie ułożyć (chyba przez te koraliki): Na ręce wygląda trochę lepiej: Kolejna bransoletka wg powyższej koncepcji na pewno będzie miała poprawki :) Już naniosłam je na papier, kiedyś wyplączę lepszą wersję :)
A tą wersję potraktuję z lekka krochmalem, jak jej nie pomoże to zostaną z niej drzazgi :D

2 komentarze:

  1. bardzo prosze, nie robic wiorkow z tej bransoletki.
    jest bardzo ladna i na rece uklada sie swietnie.
    rzedczywiscie lekkie usztywnienie powinno jej pomoc w zachowaniu ksztaltu, ale nie za mocno bo bedzie 'drapala'w nadgarstek.

    magbod vel skrzacik

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam się jak to powinno wyglądać,więc nie ciachaj jej na drobne ale uszczęśiw kogoś tym cudeńkiem.Dla mnie jako laika naprwdę śliczna.
    M.

    OdpowiedzUsuń