niedziela, 13 września 2009

Serweta na dobry początek

Poniżej serweta, którą niedawno skończyłam. Tak naprawdę to trzecia serweta, którą zrobiłam odkąd potrafię machać szydełkiem:) Na zdjęciach jeszcze wersja "robocza" tzn. nie wykrochmalona i nie napięta. Nici to Maxi Metallic Altin Basak w kolorze biel+ srebro, wzór pochodzi z gazetki Diana Robótki ręczne nr 12(80) z 97 r., średnica-44 cm: Niestety serweta nie jest wykonana w całości wg wzoru, ponieważ zabrakło nici. Została więc zakończona na "bezpiecznym" etapie pracy:) Brakuje jej pięknych rozet na brzegach. Ale nic to: napewno powstanie jeszcze jedna, tym razem już w całości :) I jeszcze małe zbliżenie:

2 komentarze:

  1. bardzo efektowna i elegancka. a jak długo ją robiłaś? (zawsze mnie to ciekawi, gdy widzę taką pracochłonność)

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki piękne :) serweta powstała w 5 wieczorów :) Kot pakujący się uparcie na kolana nie ułatwiał zadania, ale takie to już są kocie grzbiety :)

    OdpowiedzUsuń