środa, 30 września 2009

Finał koteczków i nowy obraz

Nareszcie kotki doczekały się szczęśliwego zakończenia :) Obraz ukończony i wyprany. Teraz tylko oprawa i kotki powędrują w długą podróż do Polski :) Poniżej zdjęcie. Wybaczcie tylko, że obraz nie wyprasowany, ale jeszcze sie dosusza , a ja niecierpliwie chcę go pokazać :) A teraz z czystym sumieniem mogę zabrać się za kolejny obraz :) Jak tylko skończyłam zabawę z koteczkami, prawie natychmiast zaczęłam przygotowania: A nowy obraz to przepiękne dwa konie firmy Lanarte: I szczerze powiem, że już dostaję oczopląsu od tych szarości, nie mówiąc o ich haftowaniu :D Obraz do małych też nie należy: 39 cm na 49 cm.

4 komentarze:

  1. Kociątka są urocze :) Zazdroszczę cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie, ogromną cierpliwość musisz mieć. Piękne kociaki.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki :)
    ja też się czasami sama sobie dziwię skąd znajduję tą cierpliwość, bo normalnie to jestem w gorącej wodzie kąpana- słowem wszystko musi być na już i teraz:) a jednak przy robótkach gdzieś się te zaginione pokłady cierpliwości odnajdują i mogę godzinami siedzieć i dłubać:D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. :) obraz z kotkami wyszedł cudnie (śliczne naturalne kolory), a że uwielbiam konie (to chyba najpiękniejsze zwierzęta świata), to już teraz mocno Cię dopinguję, bo chciałabym jak najszybciej zobaczyć efekt. :)

    OdpowiedzUsuń